Multikino Choszczno

1 of
Wstecz Dalej

O Firmie

  • ID Firmy: 1339

  • Dodane: Lipiec 8, 2019

  • Wyświetlenia: 42

Opis

W końcowych latach izraelscy twórcy filmowi coraz częściej i swobodnie sięgają po temat, jaki bardzo długo nie mógł doczekać się swych filmowych reperkusji. Pierwsza wojna libańska – bo o niej wypowiedź – pojawiła się na ekranie trzy lata temu zbytnio sprawą Ariego Folmana.

Multikino Tychowo

 

Czterej pancerni i mora

wejdź

Jego Walc z Bashirem niczym huragan opanował międzynarodowe festiwale od Cannes po Los Angeles. Szlakiem wyznaczonym przez Folmana podążyli kolejni. Niespełna rok później, ku zaskoczeniu wielu, po główne laury festiwalu w Wenecji sięgnął Liban Samuela Maoza, który dopiero trafił na wagi półki w krajowym regionu.

Obu twórców łączy bardzo wiele – integrują się do pięćdziesiątki, pracowali do bieżącego jedynego colleague’u, w 1982 roku zarówno Maoz kiedy również Folman zostali żołnierzami. Podobne praktyczne sprawdzenia nie zaowocowały jednak zbliżonym wyjściem do punktu. Maoz w kontrze do indywidualnego rodaka nie porusza partii politycznych bezpośrednio. Subtelnie tworzy obraz systemu, który zawarł nie ale do ostatniej ciekawej wojny, jednak stanowi rozpoczęciem wszystkich konfliktów, w jakie wplątana stanowi jego ojczyzna.

Jest miesiąc 1982 roku, izraelska armia interweniuje zbrojnie w Libanie. Tysiące młodych panów z dnia na dzień oderwano od nud i wkomponowano w wojskowe szeregi. Jednocześnie z czołowymi bohaterami wsiadamy do małego, brudnego czołgu, nie przypuszczamy jeszcze, że przyjdzie go nam opuścić tylko w rezultacie filmu. Reżyser postanowił się na specjalnie twarde rozwiązanie – kamera jedynie dwukrotnie opuszcza wnętrze samochodu.

Multikino Tychowo

Potrafiło się wydawać, ze sprawdzanie w naprawdę ograniczonej powierzchni sprawi do irytującej powtarzalności kadrów, jednak Maoz doskonale usunął temu prawdopodobieństwu wprowadzając możliwość przyglądania się światu zewnętrznemu za pośrednictwem celowniczego wizjera. Część ta – szalenie odmienna z rozwiązań, do których zdążył nas przyzwyczaić film wojenny – wzmacnia poczucie absurdu wojny narastające z przodzie filmu. Od składnika w którym bohaterowie utraciwszy komunikacja z szefami wpadają na miejscu przejęte przez wroga, krew, strach i mora przeprowadzają im nieustanie. Właśnie brak kontaktu, i może nieco brak porozumienia, stanowi ważnym problemem płaconym przez reżysera.

Multikino Tychowo

Dowództwo zalicza się nie odczuwać potrzeb żołnierzy, załoga czołgu nie może trafić do porozumienie czego efektem są częste kłótnie. Wszechobecne są również bariery językowe – łamana angielszczyzna falangisty, z którym sprzyjają czołgiści, biegnie do złych nieporozumień. Jednak największe emocje wywołuje postać syryjskiego jeńca, nad którym pieczę sprawują bohaterowie. Posadzony w klaustrofobicznej przestrzeni, otoczony nieznanym, charczącym językiem, przechodzi potworne, psychiczne katusze. To film Maoza można również czytać jako metaforę bliskowschodnich stosunków. Reżyser zalicza się upatrywać przyczyn chronicznego konfliktu, trawiącego z lat ten skrawek świata, dokładnie w zabiegu prawdziwego związku między rywalami. Prowadzony z wielu dekad dialog nie przynosi efektów, ponieważ zarówno pewna kiedy także inna część nie stara się zrozumieć argumentów przeciwnika. Błędne koło wkłada się być niemożliwym do zakończenia.

Multikino Tychowo

Liban wysuwa się na miejscu innych prac nawiązujących do atrakcyjnej rywalizacji z początków lat osiemdziesiątych. Maoz, w przeciwieństwie twórcy Walca z Baszirem, nie stawia twardych zarzutów konkretnym miejscom. Reżyser nie uprawia polityki, przyczyn konfliktu upatruje w człowieku. Jeśli do antywojennego przesłania dodam dobre zdjęcia (nagrodzone na festiwalu Camerimage) oraz zajmujące role czwórki młodych artystów zabierających się w kadrę czołgu, potrafię z szlachetnym sumieniem uznać Liban za film dobry, wart wykorzystywania każdemu kinomanowi.

Multikino Tychowo

Źródło artykułu z serwisu Czterej pancerni i śmierć

Komentarze

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o